Życia nie okiełznasz

Jeśli życie zechce żyć po swojemu, nic go nie powstrzyma. Zatkasz je – wyjdzie bokiem. Zamurujesz – przebije się i rozwali mur. Zaasfaltujesz – wybrzuszy asfalt i go popęka.

Ale nie od razu. Najpierw zduszone życie będzie próbowało funkcjonować w narzuconym ograniczeniu. Ciśnienie będzie coraz większe, przestrzeni będzie coraz mniej, dyskomfort będzie coraz intensywniej odczuwany. Życie zacznie pęcznieć, nabrzmiewać. Obrzęk będzie powodował ból nie do wytrzymania. Aż dojdzie do kulminacji. Zapora zacznie pękać, rozpadać się, kruszyć. To tylko kwestia czasu.

Jednak jeśli życie nie zechce żyć, nic go nie zmusi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.