Erem

Gdy masz za dużo wszystkiego zaczynasz tęsknić. Za ciszą. Za niczym. Za pustką. Za brakiem, który jest pełnią. Za niebyciem, które jest wreszcie byciem. Za zmianą.

Oto pustelnia. Cisza brzmi jak najpiękniejsza melodia, pozwala usłyszeć własne myśli, zobaczyć płynący czas, złapać kwadratowy oddech, poczuć miejsca w ciele, które nie bolą, zaznać nierobienia, doświadczyć ciszy w głowie, poznać rytm mruczącej lodówki, uchwycić wrażenie bezruchu i jednocześnie zauważyć, jak pozornie nieruchome fusy herbaty tańczą bardzo powoli swój aromatyczny taniec.

Oto pustelnia. Miejsce, gdzie możesz być sam ze sobą i nikt ani nic nie urywa wątku twoich myśli. Myśli myślą się do końca, do puenty. Zaczynasz łapać, rozróżniać i rozumieć te myśli, zaczynasz rozumieć siebie. Gdy rozumiesz siebie, to jest szansa, aby siebie polubić. Lubienie siebie to świetna baza, aby poczuć do siebie miłość. Aby pokochać siebie prawdziwie. Przyjąć siebie do końca, bez zastrzeżeń. Pozwalać sobie na spontaniczne działanie, wolność, szczerość, samostanowienie, śmiałość, niezależność, autentyzm, bezwstydność, odwagę, pewność siebie, spokój, luz, zaufanie, lekkość, swobodę, łatwość. A jak już ukochasz siebie – umiesz kochać. Wtedy możesz pokochać prawdziwie drugiego człowieka. Pokochać prawdziwie, czyli nie żądać, aby załatał braki, aby wypełnił pustkę, aby cię dopełnił. Bo dopiero, gdy czujesz się pełny, możesz pozwolić drugiemu człowiekowi aby był spontaniczny, śmiały, szczery… jak jak ty! Tylko osoba autentyczna może prawdziwie zachwycić. Autentyczność to prawdziwość. Żywość.

Oto pustelnia. Tu kopiesz we wspomnieniach, odczuciach, tym co zamrożone w ciele. Tu w obserwowanych myślach łączą się ze sobą przypadkowe z pozoru sytuacje, zdarzenia. Życie pokazuje jaki ma flow, jak płynie, jak zdarzenia przenikają się nawzajem, jak nadchodzą, zmieniają się, przemijają. Objawia się prawdziwe znaczenie myśli, jakie towarzyszą ci na codzień. Zagmatwane sprawy prostują się, zaczynasz widzieć jaśniej, wyraźniej. Znika lęk, wraca oddech, mięśnie rozluźniają się. Wraca życie.

Oto pustelnia. Dwa tygodnie w podarunku od przyjaciółki. Dziękuję <3

Ten wpis został opublikowany w kategorii kobieta. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *